Kochani przepraszam Was, że tak długo się nie odzywałam, a to z
wielu powodów. Ogólnie rzecz biorąc stan mojego zdrowia czasami uniemożliwia mi
normalne funkcjonowanie, długo byłam do łóżka przykuta, a już siedzenie przy
komputerze sprawia mi wiele trudności. Wtedy nawet nie myśli się o
przyjemnościach. Człowiek chciałbym robić wszystko, ale niestety zdrowie
uniemożliwia to. Z pewnymi rzeczami musiałam się pogodzić i przyjąć to z
pokorą. Staram się mieć dobre nastawienie do życia, bo co innego mi pozostało.
Cieszyć się każdym przeżytym dniem i cieszyć się kolejnymi nadchodzącymi.
Dobrze, że człowiek jeszcze ma na kogo liczyć w trudnych chwilach. Są osoby,
które bezinteresownie mi pomagają. Teraz moje samopoczucie jest kiepskie,
choroba chorobą, ale pogoda tez ma duży wpływ na to, jak się obecnie czuję.
Dobrze, że mam swój pojazd, to dzięki niemu nie muszę wiecznie siedzieć w
łóżku, mogę chociażby przez okno wyjrzeć i spojrzeć na świat, nie zawsze
kolorowy. Nie jestem więźniem swego pokoju. Jako, że od pewnego czasu mieszkam
w DPS-ie, ponieważ wymagam opieki praktycznie cały czas, mogę także opuścić
swój pokoik i przebywać wśród ludzi. To dla mnie bardzo ważne, ponieważ nie
lubię samotności, lubię przebywać w towarzystwie ludzi. Samotność to coś
okropnego, co może spotkać człowieka. Dodatkowo finansowo nie jest lekko,
ponieważ bardzo dużo pieniędzy pochłaniają moje leki np. Oktanisept w żelu.
Starcza go na 4-5 dni – cena 40 zł, puszka Protifrau – cena 60 zł, inne maści
po 60 zł sztukę i inne środki czystości. Nieuniknione są wizyty u lekarza, nie
zawsze na NFZ, wizyty u dentysty i inne. Mimo wszystko wciąż jestem pozytywnych myśli.

Małogsiu jestem z Tobą sercem i modlitwą..Całuję i najcieplej jak tylko mogę pozdrawiam, życząc polepszenia zdrowia..Bogusia
OdpowiedzUsuń